Bilety na: Spotkania z podróżnikami - Bieszczady. Niekończąca się podróż - Urszula Wałachowska
Organizator: Kino Rialto
Zakończenie sprzedaży online: 13.11.2025, g. 19:00
A może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady?
Brzmi pięknie, ale co mają zrobić osoby, które już tam mieszkają? Wilki, niedźwiedzie – a może już WIELKA KOMERCJA? Jak żyje się na polskim dzikim „wschodzie” – opowie nam Ulek.
Łatwo opowiedzieć o podróży egzotycznej, o dzikim kraju, do którego niewiele osób dociera. A jak opowiedzieć o miejscu, który jest Twoim domem? Bieszczady to wciąż legendarne miejsce miejsce pełne dzikości, zacofania… mieszkać tutaj to nir lada wyzwanie dla wielu. Jak sobie poradzić bez prądu, wif-fi czy lokalnego transportu? Jak żyje się w miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a nasz rytm wyznacza przyroda? Można zwiedzać, podróżować, ale najprawdziwsze historie i relacje zawsze opowiedzą „miejscowi”. Dlatego uważam, że jestem idealną osobą, by opowiedzieć o naszym niewielkim skrawku „zielonego nieba” jakim są Bieszczady. Bo kto to lepiej zrobi, niż osoba mieszkająca tam od urodzenia?
Mam przewagę wśród podróżników…. Oni odwiedzają Bieszczady. Odhaczają komercyjne i znane miejsca. Opisują, tworzą relację, ale wciąż są tutaj tylko gośćmi. Ja mieszkam tutaj na co dzień. Znam Bieszczady od podszewki, mierzę się z tymi samymi trudnościami co zwykły człowiek. Praca jako przewodnik pozwala mi zgłębić historię tego miejsca, pozwala poznać Bieszczady „z innej strony”. Natomiast spotkania z turystami sprawiają, że tylko umacniam się w przekonaniu, że BIESZCZADY TO MÓJ DOM.
Urszula Wałachowska – podróżnika, przewodnik górski i autorka bloga Ulek w Podróży. Pół dziennikarz – pół geograf – lub jak kto woli „dziewczyna z warkoczami”. Od urodzenia mieszkająca w Bieszczadach, gdzie swoją pracę połączyła z pasją.
W Bieszczadach chodzi po górach, biega po lasach, morsuje przez całą zimę, a wieczorami maluje anioły na kubkach i koszulkach. Każdą wolną chwilę spędza na podróżach. Nie tylko tych dalszych po Europie, Azji, Afryce czy Ameryce Środkowej ale i tych bliskich… po Polsce i Bieszczadach. Ciągle w drodze – to stwierdzenie doskonale opisuje Ulka w Podróży. Jak sama mówi: „ kocham podróżować, niespokojna dusza podróżnika budzi się ze mną każdego dnia. Jedno jednak wiem, choć odwiedziłam wiele punktów ma mapie świata, to nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do mieszkania niż Bieszczady”.
Jak to ktoś kiedyś powiedział: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Brzmi pięknie, ale co mają zrobić osoby, które już tam mieszkają? Wilki, niedźwiedzie – a może już WIELKA KOMERCJA? Jak żyje się na polskim dzikim „wschodzie” – opowie nam Ulek.
Łatwo opowiedzieć o podróży egzotycznej, o dzikim kraju, do którego niewiele osób dociera. A jak opowiedzieć o miejscu, który jest Twoim domem? Bieszczady to wciąż legendarne miejsce miejsce pełne dzikości, zacofania… mieszkać tutaj to nir lada wyzwanie dla wielu. Jak sobie poradzić bez prądu, wif-fi czy lokalnego transportu? Jak żyje się w miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a nasz rytm wyznacza przyroda? Można zwiedzać, podróżować, ale najprawdziwsze historie i relacje zawsze opowiedzą „miejscowi”. Dlatego uważam, że jestem idealną osobą, by opowiedzieć o naszym niewielkim skrawku „zielonego nieba” jakim są Bieszczady. Bo kto to lepiej zrobi, niż osoba mieszkająca tam od urodzenia?
Mam przewagę wśród podróżników…. Oni odwiedzają Bieszczady. Odhaczają komercyjne i znane miejsca. Opisują, tworzą relację, ale wciąż są tutaj tylko gośćmi. Ja mieszkam tutaj na co dzień. Znam Bieszczady od podszewki, mierzę się z tymi samymi trudnościami co zwykły człowiek. Praca jako przewodnik pozwala mi zgłębić historię tego miejsca, pozwala poznać Bieszczady „z innej strony”. Natomiast spotkania z turystami sprawiają, że tylko umacniam się w przekonaniu, że BIESZCZADY TO MÓJ DOM.
Urszula Wałachowska – podróżnika, przewodnik górski i autorka bloga Ulek w Podróży. Pół dziennikarz – pół geograf – lub jak kto woli „dziewczyna z warkoczami”. Od urodzenia mieszkająca w Bieszczadach, gdzie swoją pracę połączyła z pasją.
W Bieszczadach chodzi po górach, biega po lasach, morsuje przez całą zimę, a wieczorami maluje anioły na kubkach i koszulkach. Każdą wolną chwilę spędza na podróżach. Nie tylko tych dalszych po Europie, Azji, Afryce czy Ameryce Środkowej ale i tych bliskich… po Polsce i Bieszczadach. Ciągle w drodze – to stwierdzenie doskonale opisuje Ulka w Podróży. Jak sama mówi: „ kocham podróżować, niespokojna dusza podróżnika budzi się ze mną każdego dnia. Jedno jednak wiem, choć odwiedziłam wiele punktów ma mapie świata, to nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do mieszkania niż Bieszczady”.
Jak to ktoś kiedyś powiedział: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.